miejsca

SKĄD SIĘ WZIĘŁY PALMY W IZUMI SUSHI?

Dziś chciałam Wam opowiedzieć o miejscu, w okolicy którego mieszkam od dziecka, ale które zawsze było dla mnie w pewien sposób tajemnicze.  Mowa o przedwojennej palmiarni, w której rosną już stuletnie palmy i araukarie. Dziś mieści się w tym miejscu restauracja Izumi, ale warto wiedzieć, że historia tej mokotowskiej szklarni jest o wiele, wiele starsza niż sama restauracja. Zapraszam na podróż w czasie.

Tak wyglądała pierwotna konstrukcja palmiarni

Palmiarnia dawno, dawno temu

Jest międzywojnie. Niemalże na skraju Warszawy, w niedawno dołączonej dzielnicy Mokotów, a dokładniej na Rakowcu, dyrektor Plantacyj Miejskich M. St. Warszawy, Leon Danielewicz, inicjuje budowę wielkiego kompleksu szklarniowego wraz z reprezentacyjną palmiarnią swojego projektu. Budowa palmiarni trwa sześć lat, a jej otwarcie w 1929 roku jest tak komentowano w prasie:

„OTWARCIE NOWYCH SZKLARŃ m. st. Warszawy”
Piękny dzień miał Dyrektor Plantacyj Miejskich m. ST. Warszawy p. Leon Danielewicz 23 listopada b.r., w dniu tym bowiem odbyło się poświęcenie i otwarcie nowobudowanych szkarń miejskich na Rakowcu. […] Dyrektor miejskiego ogrodnictwa nie tylko przezwyciężył przeszkody, lecz dokonał pożytecznej inwestycji w sposób przynoszący Jemu i Zarządowi Miejskiemu zaszczyt, nowobudowane szklarnie bowiem pod względem celowości i nowoczesności urządzeń nie tylko nie ustępują lecz, jak to zgodnie twierdzą fachowcy, przewyższają tego rodzaju instalacje zagraniczne.
(„Ogrodnik” 1929r. Nr 22 str. 436)

Palmiarnia i okolice dwadzieścia lat temu

Jestem z rocznika 83 i oczywiście tych pięknych początków z międzywojnia nie pamiętam. Nie udało mi się też znaleźć dokładniejszych informacji o tym miejscu z okresu powojennego, ale pamiętam za to, jak okolica i sama palmiarnia wyglądały i funkcjonowały w latach dziewięćdziesiątych.

Przy ulicy Rostafińskich i Boboli, tam gdzie teraz jest wjazd w ulicę Biały Kamień, znajdowały się, zawsze dla mnie zamknięte, tereny Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Ogrodniczych. Jak dziś pamiętam tę żółtą, zardzewiałą bramę i moje dziecięce gdybanie: Co się za nią znajduje? Wiedziałam, że teren jest dość rozległy, a mama zawsze mówiła mi, że ogrodnicy hodują tam rośliny. I rzeczywiście, na skraju tego terenu, na wylocie od ulicy Rakowieckiej stał (i stoi do dziś) biały domek, który był Domkiem Ogrodnika. Pamiętam, jak kupowałam w nim od ogrodników sadzonki na balkon (dziś znajduje się w nim restauracja Biały Domek).

Około roku 2000 (a może wcześniej) MPRO zorganizowało dzień otwarty. Można było wtedy wejść na rozległy teren ogrodników i odwiedzić palmiarnię, o której wcześniej kilka razy słyszałam od rodzeństwa i rodziców. To był pierwszy raz, kiedy udało mi się zobaczyć palmiarnię od środka. Wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Pamiętam, że w środku było bardzo, bardzo gęsto od roślin. Wiły się i pięły, a sławetne palmy były tak duże, że prawie przebijały sufit dość wątłej, przedwojennej konstrukcji.

Niedługo potem dowiedziałam się, że na terenach MPRO wkrótce powstanie osiedle, a palmiarnia zostanie gruntownie wyremontowana, a właściwie zbudowana od nowa. Tak też się stało.

Nowe życie palmiarni

W 2009 roku miasto z hukiem otworzyło obiekt po rewitalizacji. Cała poprzednia konstrukcja została usunięta, a palmy zostały na nowo obudowane pięknymi, dużymi i nowoczesnymi oknami. Okazało się jednak, że koszty utrzymania tej nowoczesnej palmiarni są na tyle wysokie, że nie zostałyby pokryte z biletów odwiedzających. Stąd pomysł na wynajęcie obiektu pod usługi. I tak oto w 2009 roku  umowę najmu palmiarni na 10 lat podpisali właściciele restauracji Izumi Sushi.

Chcecie zajrzeć do środka?

W tej chwili palmiarnia naprawdę zachwyca, jednak podziwiać ją w pełnej krasie mogą jedynie klienci restauracji. Wybrałam się tam ostatnio na obiad (który opiszę w oddzielnym poście), aby poprzyglądać się tym przecudnym roślinom i zrobić dla Was kilka zdjęć. Zapraszam do fotozwiedzania 🙂


 

 

 

Prawda, że atmosfera w środku jest niesamowita? Trzeba przyznać, że miejsce ma jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny i trochę tajemniczy charakter. Jeśli wiecie coś więcej o historii palmiarni, to bardzo proszę, podzielcie się wpomnieniami i wiedzą w komentarzu. Pielęgnujmy naszą lokalną historię i pamięć o otaczających nas miejscach.

Źródła i powiązane linki:
http://deweloper.mpri.pl/inwestycje-zrealizowane/palmiarnia#breadcrumbs-menu
http://www.zw.com.pl/artykul/406710.html