knajpy

Zaścianek – objawienie roku

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że ani ta, ani żadna inna recenzja na moim blogu nie jest sponsorowana. Wypada mi to podkreślić, bo o knajpie, którą dziś opisuję, chyba będę mówić w samych superlatywach. To jak, chcecie się dowiedzieć, co to za miejsce? Przedstawiam Wam Zaścianek!

SAM_8458

Na ulicy Madalińskiego, w miejscu, gdzie kiedyś był sklep z kosmetykami pojawił się względnie niedawno nowy lokal gastronomiczny o swojsko brzmiącej nazwie – „Zaścianek”. Już z zewnątrz lokal zaprasza niskimi cenami i schludną, bezpretensjonalną stylistyką. Postanowiłam sprawdzić, jaka jakość kryje się za taką okazją cenową. Bo wiadomo – tanio, nie zawsze znaczy dobrze.

SAM_8466

Żeby był dodatkowy ‘czelendż’, do Zaścianka poszłam z moją, dość wtedy marudną, roczną córeczką. Trochę byłam w kłopocie, bo właśnie zaczęła się wyrywać z wózka, a w Zaścianku dania nakłada się samemu. Jak tylko zobaczyła to pani za ladą, zaraz zaoferowała pomoc przy dziecku. Dzidzia wylądowała w wysokim krzesełku doglądana przez przemiłą panią z obsługi, a ja mogłam w spokoju nałożyć sobie wybrane dania.

SAM_8455

Popatrzyłam na menu na ścianie i dania w garach. Moim oczom ukazało się to, czego zawsze szukałam. Domowa, polska, kuchnia za normalne, a czasem wręcz nieprzyzwoicie niskie pieniądze.

SAM_8456

W dniu moich odwiedzin w ofercie były ruskie pierogi za 0,39gr/szt. I to nie jakieś małe pierożki. Normalne, polskie – ruskie pierogasy z cebulką. Uwierzycie?

SAM_8462
Reszta dań według prostej zasady – wszystko oprócz dania delux po 1,99zł za 100gram. Zupa – 1,19 za 100gram. Nakładasz tyle, ile chcesz. Jeśli tak, jak ja nie możesz się zdecydować, co zjeść, możesz nałożyć wszystkiego po trochu.

zascianek dania

SAM_8461

W Zaścianku codziennie jest kilka dań do wyboru. Mięso, warzywa, zupy, pierogi, a do tego normalne kompoty, a nie jakieś sztuczne pseudosoki z koncernu Coca-Coli. Na mojej tacy znalazła się: zupa pomidorowa z ryżem (dla dziecka), drugie danie w składzie: trzy duże pierogi, klops, warzywa, ziemniaki oraz kompot. Za całość zapłaciłam 15zł. Wszystko było naprawdę pyszne. Moja roczna degustatorka potwierdza 🙂

W Zaścianku mają również kawę – tych spróbuję następnym razem.

SAM_8463

Co ważne, to wszystko można zjeść w naprawdę przyjemnych okolicznościach. W Zaścianku jest czysto i schludnie. Sami zobaczcie, jak prezentuje się w środku:

SAM_8464
No i teraz najlepsze.  Informacja dla tych, co już chcą zacząć marudzić, że na Madalińskiego mają za daleko.

Zaścianków jest kilka, w tym aż trzy na Mokotowie!

zasciankiKoniecznie wypróbujcie to miejsce, a na pewno tam wrócicie 🙂

Zachęcam też do polubienia ich strony na Facebooku. Codziennie wrzucają tam menu i robią różne konkursy.

 

Jeśli ta recenzja była dla Ciebie przydatna – zostaw mi kciuka!

Zaścianek Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

  • Antoni

    Mieszkam obok, po kilku rozczarowaniach pod rząd nie jadam tam. ALE UWAGA: kupowałem jedzenie po godzinie 18, wymęczone długim czekaniem w podgrzewanych naczyniach. Świeże na pewno byłoby lepsze.
    Choć na brak przypraw (poza oszczędnie sypaną solą) świeżość nic nie pomoże. Ale to nie dla każdego wada.

    • Tak, nie napisałam tego, ale to z pewnością jest minus, że te dania cały dzień leżą w tych kotłach. Jednak kiedy bywam w godzinach obiadowych wszystko jest ok.

      • Dominika

        To że dania podawane są w kotłach, nie oznacza, że leżą tam cały dzień. Potrawy najcześciej znikają w mgnieniu oka i kucharze co chwilę dokładają nowe porcje. Wielokrotnie byłam świadkiem takiej rotacji i uważam, że o swieżość naprawde nie trzeba sie martwić. Do niedawna sporym problemem był natomiast niedobór dań po godzinie 17:00. Brakowało potraw w kotłach, nie wspominając, ze często podawane były zamienniki, bo dania z menu (np. słynne domowe pierogi) znikały w pierwszej godzinie tuż po otwarciu. Po podwyżce cen (obecnie 2,29 zł za 100g) jest lepiej. Ostatnio o 18:00 kotły były pełne potraw z menu. Za to wielki plus!

        Ja z resztą Zaścianek uwielbiam i wiele musiałoby sie wydarzyć, żebym z niego zrezygnowała. Dla mnie to jedna z najlepszych rzeczy, jaka mi sie w tym roku przytrafiła 🙂